Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek
Koncepcja Yin i Yang pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie. 1. Yin reprezentowana przez czerń i Księżyc oznacza bierność, uległość, smutek, chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury, introwersję oraz liczby parzyste; odpowiada jej noc. Yin symbolizuje woda lub ziemia. 2. Yang reprezentowana przez biel i Słońce oznacza siłę, aktywność, radość, ciepło i lato, symbolizuje męski aspekt natury, ekstrawersję oraz liczby nieparzyste; odpowiada jej dzień, niebo. Yang symbolizuje ogień lub wiatr.
Kilka dni temu usłyszałem stwierdzenie: Lucyfer jest uosobieniem męskiej energii, a Bóg reprezentantem żeńskiej. Zadałem wtedy pytanie: Przypuśćmy hipotetycznie, że w konflikcie zwyciężyła jedna z energii - co ma uczynić w tym momencie druga? Poszukać rozgrzeszenia, luki, rozliczenia, podliczenia, transformacji? Świat po takiej batalii dysponuje jednym „zwycięskim" rodzajem energii i według koncepcji chińskiej nastaje wieczny mrok lub nieskończony dzień. Na całe szczęście nasze teoretyzowanie rozbija się o fakt posiadania przez energie wyższego rzędu, dusze, Wyższe Jaźnie dwóch aspektów tak naprawdę jednej energii.
Męskie prowadzące do męskiego W serialu „Star Trek Voyager" możemy zaobserwować ciekawe relację dwóch członków załogi: Kapitan Janeway z górująca energią męską i pierwszego oficera Chakotay będącego typowym reprezentantem energii żeńskiej. W odcinku 3×26 i 4×01 widzimy sytuację załogi zmuszonej przekroczyć przestrzeń kosmiczną groźnej rasy Borg - wielkiego kolektywu technicznego. Kapitan tworzy pewną nic porozumienia z nieprzyjazną rasą, a oficer jawnie się temu przeciwstawia. Kilka minut później obserwujemy dziwne zawirowanie sytuacyjne i kapitan ulega poważnemu wypadkowi. Pierwszy odruch oficera to anulacja decyzji kapitan celem stworzenia nowego ciągu przyczynowo - skutkowego.
Lazariev diagnozując sytuację powiedziałby: Jest ona zbawieniem ponieważ dopuszczono inny rodzaj energii - nowy sposób myślenia. Po odzyskaniu świadomości kapitan prowadzi zjawiskową rozmowę ze swoim oficerem. Jej naturalna dominacja, wzbudzenie poczucia winy, bazowanie na ufności, szczerości i ostatecznie obarczenie za podjęcie własnej decyzji prowadzi do niespodziewanej syntezy: Żadna ze stron nie miała racji, bo odpychała pierwiastki przeciwne. Myślenie silnych osobowości, nauczycieli prowadzi często do stwierdzeń: Jeśli coś robisz po mojej myśli - jest zawsze dobrze. W naszym przykładowym odcinku pt. „Skorpion" energia została wymieszana, bo sytuacja tego wymagała. Scaliło się męskie z żeńskim, żeńskie z męskim. Tao daje pozytywny wynik, bo technika Lucyfera i uczucia Boga - tylko połączone potrafią stworzyć coś fantastycznego. Oddzielone prowadzi do życia w namiocie czcząc słońce lub istnienie w zmiennoprzecinkowym hologramowym świecie. Co jest zatem męskie, a co żeńskie? Nic, bo jedno jest połączeniem drugiego, a drugie trzeciego, trzecie czwartego i tak do nieskończoności. Pierwiastki, świadomości, dusze, Wyższe Jaźnie zawierają każdy aspekt energetyczny. Osobowościom dusza lub Archanioł potrafi przedstawić się jako kobieta - ale nie oznacza to automatycznie większego pierwiastka żeńskiego. Tak samo jak dusza przybiera różnego rodzaju płcie fizyczne w świecie materialnym, tak samo człowiek dysponuje większym ładunkiem cech męskich lub żeńskich. Holony jako całości większej całości

Ken Wilber w swojej książce „Krótka historia wszystkiego" napisał: 1. „Rzeczywistość składa się z holonów? Arthur Koestler ukuł termin "holon" na określenie bytu, który sam jest całością i jednocześnie częścią jakiejś innej całości. Jeśli zaczniesz uważnie przyglądać się rzeczom i procesom, wkrótce stanie się dla ciebie oczywiste, że one nie są jedynie całościami, lecz również częściami czegoś innego. Są całościami/częściami, są holonami. Na przykład cały atom jest częścią całej cząstki. Cała cząstka jest częścią całej komórki. Cała komórka jest częścią całego organizmu itd. Żaden z tych bytów nie jest ani całością ani częścią, lecz całością/częścią, czyli holonem". Analizując ten krótki ustęp jesteśmy zdumieni jak intelektualnie można zdiagnozować to co jest opisywane z poziomu czuciowego, ezoterycznego, jasnowidzącego. Holony tak jak zostało przedstawione nigdy nie zostały podzielone względem energii męskiej lub żeńskiej tak samo wybierając jasność lub ciemność nie stawały się reprezentantem jednego kręgu znaku Yin-Yang.
1. „Ponieważ każdy holon jest całością/częścią, można rzec, że ma dwie "tendencje" lub dwa "popędy" - musi utrzymać zarówno swą całość jak i swą cząstkowość. Z jednej strony, musi zachować swą całość, tożsamość, autonomię, swą odrębność. Jeśli nie utrzyma i nie zachowa swej odrębności, wówczas po prostu przestanie istnieć. Zatem jedną z cech holonu, w każdym obszarze, jest odrębność, zdolność do zachowania swej całości wobec naporów z otoczenia, które w innym razie by go unicestwiły. Jest to prawdziwe w odniesieniu do atomów, komórek, organizmów, idei. Ale holon nie jest tylko całością, która musi zachować swą odrębność, lecz jest również częścią jakiegoś innego systemu, jakiejś innej całości. A więc, poza tym, że musi utrzymać swą odrębność jako całość, jednocześnie musi dostosować się jako część czegoś innego. Jego własne istnienie zależy od zdolności dostosowania się do otoczenia. Ta zasada obowiązuje na wszystkich poziomach - od atomów poprzez molekuły, zwierzęta aż do ludzi. Zatem każdy holon jest nie tylko odrębny jako całość, musi również dopasować się w swoich powiązaniach jako część innych całości. Jeśli nie zdoła utrzymać zarówno swej odrębności jak i swych powiązań, zostanie po prostu unicestwiony. Przestanie istnieć". Dostajemy odpowiedź na pytanie: Co się stanie gdy energia męska zdominuje energie żeńskie? Teoretycznie żadna ze stron przeciwstawnych energii nie powinna się poddać naporowi równoważnej siły, ale dla ludzi mających różne natężenie - sprawa uległości lub przyjmowania roli dominującej zmniejsza znaczenie własnego pierwiastka. Brakuje jak widzimy podstawowej akceptacji wartości holonu względem siebie. Co ważniejsze nikt nie chce stracić swojej indywidualności, ani również złożyć swego jestestwa w rękach innego holonu gdyż wtedy holon zaczyna pełnić rolę molekuły, którą naturalnie nie jest.
2. „Hierarchia obecnie ma bardzo złą reputację, głównie dlatego, że ludzie mylą hierarchie dominacji z naturalnymi hierarchiami. Naturalna hierarchia to jedynie porządek narastającej całości, jak na przykład: od cząstek poprzez atomy, komórki do organizmów, albo od liter poprzez słowa, zdania do akapitów. Całość z jednego poziomu staje się częścią całości kolejnego poziomu. Mówiąc inaczej, zwykłe hierarchie składają się z holonów. Praktycznie wszystkie procesy rozwoju, od materii poprzez życie do umysłu, przebiegają poprzez naturalne holarchie lub porządki narastającej całości. A więc naturalna hierarchia lub holarchia to proces, w którym całości stają się częściami nowych całości". Akceptacja siebie prowadzi do zauważania innych jako tych samych trybików, holonów, świadomości, dusz - ani to bardziej inteligentnych, silniejszych, bystrzejszych, ładniejszych. Organizm pracuję szybciej gdy jego komórki, a w nim atomy, a w nich cząstki, a w tych cząstkach holony harmonizują ze sobą tworząc pogodzoną strukturę.
3. „To hierarchie dominacji odstręczają ludzi. I słusznie. Kiedy jakiś holon w naturalnej holarchii nadużywa swej pozycji i usiłuje opanować całość, wówczas powstaje hierarchia patologiczna lub dominująca - rakowata komórka opanowuje ciało, albo faszystowski dyktator opanowuje system społeczny, albo represyjne ego opanowuje organizm itd. Ale lekarstwem na patologiczne holarchie nie jest pozbycie się samych holarchii - co i tak nie jest możliwe - lecz raczej powstrzymanie owego aroganckiego holonu i włączenie go ponownie w naturalną holarchię lub, by tak powiedzieć, ustawienie go na właściwym miejscu. Krytycy hierarchii - a jest ich cały legion - po prostu mylą te patologiczne holarchie z holarchiami w ogóle i tym samym wylewają dziecko razem z kąpielą". Molekuła spełnia rolę całości wtedy gdy jest zbudowana na bazie powiązanych ze sobą cząstek. W naszym widowisku „fantastyczno-naukowym" dostrzegamy próbę zawładnięcia siłowego pozostałymi holonami zmierzającymi do zostania cząstkami. Cytat pochodzi z odcinka 4×15 serialu „Stare Trek Voyager": Siedem: Kapitanie. - Wyjdź proszę. Kapitan: Nie posłuchałaś mojego rozkazu i w rezultacie skazałaś świadomą istotę na pewną śmierć. Siedem: Zrobiłam po to by przerwać zagrażający nam atak. Atak który mógł nas zniszczyć. Kapitan: Tego nie wiemy. W każdym razie decyzja nie należała do ciebie. Siedem: Stworzenie wyrwało się z pola siłowego. Nie miałam wyboru. Kapitan: Nie przyszłam tu decydować o twojej decyzji. Przyszłam tu by poinformować cię o konsekwencjach. Kiedy pojawiłaś się na Voyagerze, dostałaś taką samą wolność jaką dysponuje każdy członek załogi. Chciałam byś stała się częścią naszej rodziny. Chciałam też usprawiedliwiać twój wyjątkowy sposób działania. Nawet kiedy popełniałaś błędy lub naruszałaś zasady protokołu. Ale tym razem nie mogę ci folgować. Dlatego aż do odwołania nie będziesz już miała dostępu do żadnego z głównych układów tego statku, bez mojej bezpośredniej autoryzacji. W przypadku niesubordynacji, zamknę cię w areszcie. Jeśli chcesz możesz pracować w laboratorium astrometrycznym. Jeśli nie, będziesz spędzać cały czas w ładowni. Czy to zrozumiałe? Siedem: Tak. To zagadkowe. Kapitan: Co takiego? Siedem: Głosi pani pochwałę indywidualności. Zachęcała mnie pani bym przestała myśleć jak członek wspólnoty, żebym kultywowała moją niezależność i moje człowieczeństwo. A kiedy wykorzystałam tę niezależność zostałam ukarana. Kapitan: Indywidualizm ma swoje granice. Zwłaszcza na statku kosmicznym, gdzie istnieje struktura dowodzenia. Siedem: Ukarała mnie pani, ponieważ nie myślałam w ten sam sposób co pani. Ponieważ nie staję się podobna do pani. Twierdzi pani, że szanuje moją indywidualność, a tak naprawdę to pani się jej boi. Kapitan: Tak jak i ty.
Holon celem osiągnięcia pozycji dominującej, która w nieskończonej przestrzeni jest neutralna wytwarza pole gry obsadzając swoje energie „w świecie holonów". Mamy rolę: Dowódcy, kapitana, admirała, premiera, wpływowego biznesmana. Inne holony akceptują tak ułożony plan wchodząc w interakcje z holonami przywódczymi. Degradacja jednostki przywódczej zaczyna się od wewnętrznego stwierdzenia: Jestem jedynym poprawnym holonem w całej strukturze. Następuje atak pozostałych holonów celem pozbawienia władzy takiej jednostki lub wieczne przygotowanie holonu zdeprawowanego do odpierania ataków - co powoduję wewnętrzne zamknięcie na współistnienie.
4. „Twierdzą, że pozbywając się hierarchii stają się holistyczni. Wręcz odwrotnie. Jedyna droga do holizmu wiedzie przez holarchię. Gdy holiści mówią, że "całość jest większa niż suma jej części", znaczy to, iż ta całość jest na wyższym lub głębszym poziomie organizacji niż same części - a to jest hierarchią, holarchią. Oddzielne molekuły łączone są w pojedynczą komórkę przez właściwości, które zajmują miejsce samych molekuł - komórka jest zbudowana holarchicznie. A bez holarchii mamy jedynie sterty, a nie całości".
Co winien uczynić Komandor i Siedem? Po pierwsze przyjmując wcześniejsze ograniczone warunki współżycia z dominującym holonem całkowicie mu ulec. Zgadzać się, akceptować, nie sugerować, nie kłócić się - wycofać na wszystkich poziomach energie walki. Co byłoby konsekwencją takich czynów? Śmierć załogi w naszej opowieści nastąpiłaby wcześniej lub później jednak nauka jaka zostałaby wyniesiona na poziomie duchowym wśród kapitańskiego holonu byłaby zdumiewająca. Od dziś pozwalamy komórkom, cząstkom, atomom, holonom - upadać, mylić się, podejmować własne decyzję. Akceptacja postępowania dominującego holonu nie polega na oddaniu władzy nad sobą, swoim życiem, myśleniem gdyż jak zostało napisane wcześniej byłoby to budowanie z holonu molekuły. Nowa postawa brzmi: Ja akceptuje próby wpływu na moją wolną wolę jednocześnie akceptuje własną wolną wolę - to nie jest żaden paradoks myślowy. Przy tak postawionej decyzji holon zamyka strukturę energetyczną na inwazję obcego holonu - nie tracąc jak napisał Wilber swego jestestwa. Władza pociąga holony, siła daje twardość, nieustępliwość, zadziorność - jednak to tylko męski aspekt tej samej wibracji energetycznej. Męskie nie walczy z żeńskim - męskie walczy zawsze z męskim.
Podsumowanie Ludzie nie dopuszczają do siebie innego rodzaju energii tłumacząc swoje postępowanie: „Do walki potrzebna jest siła. Pokazując litość uzewnętrznię swą słabość. Miękkość nie pozwala osiągnąć sukcesu. Mężczyźni to dranie. Kobiety to słabe istoty". Sam będąc cholerykiem, zodiakalnym bykiem i mając niezliczone wcielenia dowódcy, władcy, namiestnika ostatecznie odpuściłem akceptując swój pierwiastek żeński. Oddałem bronie, przepaski, wstążki, insygnia zapraszając do swojego wnętrza to co wcześniej uważałem jako słabość. Traktując kobiety jako niższy podgatunek - co tłumaczysz w swoim sercu? W mężczyznach widząc nieudolność i beztalencie - co podtrzymuje w twojej wizji świata? Opierasz swoje życie na chłodnych kalkulacjach intelektualnych - co kryje się pod skrywanym płaszczem uczuć? Jesteś emocjonalnym wrakiem - czemu ukrywasz potencjał umysłu? Podświadomość ludzi trzyma pierwiastki mocno skrywane pamiętające jeszcze czasy niepohamowanego impulsu złości, gniewu czy niewinnych podrygów uległości. Na co ukrywanie tego co prawdziwe? Musisz być twardy? Musisz być nieustępliwy? Musisz udawać niewinną dziewczynkę? Musisz korzystać ze swojej niewinności? Czemu tłumaczysz swoje postępowanie słowem „musisz"? Przybieramy szaty od jednej strony do drugiej zmieniając lekko polaryzacje głównego wizerunku własnego - a to co w naszym sercu, to prawdziwa melodia nas samych. Życie to stół bilardowy, a my jak kule odbijamy się jeden o drugiego, drugi od trzeciego tworząc coraz to nowsze i żwawsze korelację. Ile trzeba napisać artykułów, książek, przemów wygłosić, aby zrozumieć: Jeden holon nigdy nie jest odpowiedzialny za inny holon, holony nie potrzebują przywódczego holonu, holony mają pielęgnować relację miedzy holonami, cząstki między cząstkami, molekuły między molekułami.
Zakończenie Holony to cząstki symetrycznie ustawione w nieskończonej siatce połączeń - jeden obok drugiego, drugi obok trzeciego. Holon zmieniający swoje miejsce to holon nie akceptujący połączenia z innymi. Brak integralności zmusza holon do asymilacji lub wpływu na pozostałe holony, a obcy tor wymaga odpowiedniej dawki energetycznej zgromadzonych tam holonów. Niewzruszony pierwszy szereg holonów gotowy do zostania cząstkami przekracza pole gry holonów. Dla holonów dominujących, oddalonych od własnego miejsca na siatce zabawa zaczyna przysparzać coraz to większe wyzwania gdyż nowi partnerzy znikają zmieniając swój stan skupienia. Holon ograniczający korzysta z wyuczonych technik i metod wpływu: niszczy pole integrujące holonu, atakuje wolę inwestując sporo czasu nie dostrzegając stałego poruszania się całej siatki do przodu. Statek Voyager zawitał do domu dokując na orbitalnej stacji Ziemi. Załoga szczęśliwie powróciła do domu. Kapitan awansowała do rangi Admirała, a Chakotay i Siedem prawdopodobnie weszli w stan małżeński. Co nauczyła ich owa historia? Nie wiem - znam natomiast morał płynący dla mnie. Holon męski czy żeński to nie holon - to rozbita struktura subatomowa podlegająca dalszemu rozpadowi. Komandor tworząc nowy związek scalił wewnętrzne żeńskie energie z męskim wpływem Siedem. Kapitan oddając swe życie „Gwiezdnej Flocie" zamknęła obieg męsko - żeński stwarzając swoje Tao. Co jednak stałoby się gdyby nie było: Floty i kobiety imieniem Siedem? Boga i Lucyfera? Prawdopodobnie nastąpiłoby rozerwanie łańcucha przyczynowo - skutkowego, męsko - żeńskiego połączenia i lekcja dotycząca wielkiej jedności byłaby mrzonką. Domowym zadaniem jest znaleźć to co ukryte we wnętrzu naszych serc: w relacjach kobieta - mężczyzna, szef - pracownik, prezydent - obywatel, Ja - Bóg, Ja - Lucyfer. Jakie części naszej energii oddaliśmy celem próby anihilacji przeciwnego obozu? Co ostatecznie w naszym rozumowaniu zwyciężyło? Męskie czy żeńskie? A może w całej przygodzie zwanej istnieniem nie ma przegranych ani zwycięzców tylko rezultaty prowadzącego do większego zrozumienia.
---
http://NikodemMarszalek.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
|